StalStalowaWola.pl Aktualności
Podsumowanie rundy jesiennej sezonu 2013/2014
Napisał: GrzesiekHTK. Dnia 2013-11-20r 14:25

Subiektywno-statystyczna ocena rundy jesiennej okiem redakcji stalstalowawola.pl

PROLOG 

Zanim jeszcze ruszyły rozgrywki w sezonie 2013/2014, kibice Stalówki przeżyli sporo emocji związanych z rozgrywkami Pucharu Polski, które wreszcie zostały w tym roku potraktowane poważnie. Stal rozpoczęła te rozgrywki od wygranej 4:2 w Rokitkach, gdzie hattrickiem popisał się Wojciech Reiman, a jednego gola dorzucił Radosław Mikołajczak. Kolejnym rywalem był Raków Częstochowa, ciekawy, głównie z powodów kibicowskich mecz, zakończył się wygraną Stali 2:0, po bramce Reimana z rzutu karnego i samobójczym trafieniu Soczyńskiego. Wygrana w tym meczu oznaczała dla piłkarzy Stalówki możliwość sprawdzenia się na tle ekstraklasowej Cracovii. Nie pierwszy raz okazało się, że niższe umiejętności piłkarskie można nadrobić ambicją i zaangażowaniem;  dzięki temu oraz bramce Mateusza Kantora udało się odprawić gości z kwitkiem. W nagrodę czekał nas kolejny mecz z przedstawicielem ekstraklasy, tym razem na Hutniczej pojawił się Śląsk Wrocław. Dosłownie minuty dzieliły Stalówkę od sprawienia kolejnej niespodzianki, gdyż jeszcze pięć minut przed końcem meczu prowadziliśmy 1:0, dzięki bramce Michała Bogacza. Niestety Śląsk zdołał wyrównać stan meczu, natomiast w dogrywce piłkarze gości byli zdecydowanie lepsi – dwa kolejne trafienia i mecz kończy się wynikiem 1:3, co oznacza koniec przygody w Pucharze Polski. Dobra postawa drużyny na tle silniejszych rywali rozbudziła apetyty kibiców, którzy liczyli, że w rozgrywkach ligowych Stal zaprezentuje się równie dobrze. 

ROZGRYWKI LIGOWE

Na inaugurację sezonu, która odbyła się w cieniu pucharowego zwycięstwa z Cracovią,  do Stalowej Woli przyjechała Limanovia. Drużyna beniaminka okazała się twardym orzechem do zgryzienia i ostatecznie Stalówka zanotowała porażkę 0:1, jednak jak się później okazało działacze klubu z Limanowej postanowili przyśpieszyć nieco tegoroczną Gwiazdkę i sprezentowali nam trzy punkty, gdyż w składzie gości zagrali nieuprawnieni zawodnicy.  W kolejnym meczu Stalówka doznaje bolesnej porażki w Lublinie – 0:4 z Motorem, wcześniej 0:1 z Limanovią (wynik na korzyść Stali zweryfikowano później) i pojawiło się pewne zaniepokojenie wśród kibiców. W trzeciej kolejce remisujemy 1:1 z Wisłą Puławy i wreszcie zdobywamy punkt, a także okazuje się, że mamy trzy punkty za mecz z Limanovią, dzięki czemu nastroje od razu ulegają poprawie. 

W 4 kolejce zaplanowano wyjazdowy mecz ze Stalą Mielec, jednak z racji faktu, że Stalówka nadal gra w Pucharze Polski mecz zostaje przełożony. Dodatkowo okazuje się, że stadion w Mielcu nie jest jeszcze gotowy, w związku z tym spotkanie przeniesiono do Stalowej Woli i zostaje rozegrane 21 sierpnia. Z kolejnym beniaminkiem idzie nam znacznie lepiej i ostatecznie wygrywamy 2:1. Trzy dni później mimo słabej gry z obu stron ostatecznie za sprawą Reimana udaje się wydrzeć punkty Olimpii Elbląg. Mimo, że na początku sezonu gra na kolana nie rzuca, to jednak nie sposób odmówić piłkarzom zaangażowania i ambicji, co potwierdza się w kolejnym meczu w Pruszkowie - mimo, że drużyna dwukrotnie przegrywała, ostatecznie udało się wywieźć remis, dzięki trafieniu Michała Czarnego, zresztą w tym samym meczu gola strzelił także drugi stoper Stali Michał Bogacz, było to jego pierwsze trafienie w meczu ligowym, nie tylko dla Stali, ale także w całej karierze . Warto wspomnieć, że przed sezonem życzyliśmy mu przy okazji wywiadu, aby w końcu udało mu się strzelić gola, jak widać życzenie już spełniło się podwójnie,  gdyż oprócz tego trafił także w meczu pucharowym ze Śląskiem. Oczywiście liczymy, że to jeszcze nie koniec.

Kolejny mecz to wygrana na własnym boisku z kolejnym beniaminkiem Legionovią, niestety w następnej kolejce przychodzi porażka z Olimpią Zambrów, które kończy serię pięciu meczów ligowych bez porażki.  Kolejny mecz to remis na własnym boisku z Pelikanem Łowicz. Mecz wzbudził spore emocje z powodu nieuznanej bramki w doliczonym czasie gry, jednak trzeba sobie jasno powiedzieć, że sędzia nie popełnił błędu w tej sytuacji, gdyż nawet jeżeli faulu na bramkarzu gości nie było, to i tak strzelec bramki znajdował się na spalonym (niemal identyczna sytuacja miała miejsce w meczu Polska – Czarnogóra).  W kolejnym meczu już nie było żadnych wątpliwości – Stalówka pewnie pokonuje Garbarnię, a krakowianie mimo wszystko mogą mówić o sporym szczęściu i łagodnym wymiarze kary. 

Po meczu z Garbarnią obejmujemy fotel wicelidera, a za tydzień jedziemy do Suwałk na mecz z liderem. Na meczu melduje się blisko 300 kibiców Stali, wygrywamy 2:0 po fantastycznym uderzeniu Reimana i strzale Damiana Łanuchy, któremu jednak trochę pomógł bramkarz gospodarzy. Stalówka obejmuje prowadzenie w tabeli, a nastrój święta kibicom psuje zachowanie policji i organizatorów meczu. Kolejne dwa mecze to jednak rozczarowania – najpierw przegrywamy na własnym boisku z Siarką, następnie w Siedlcach z Pogonią. Dodatkowo trener Paweł Wtorek otrzymuje pięć meczów kary zawieszenia, a klub karę w wysokości 3 tys. złotych – to wszystko konsekwencja przepychanek na murawie po derbach. Na szczęście w końcówce rundy wszystko wraca na właściwe tory i drużyna nie zaznaje smaku porażki przez cztery kolejne mecze. Najpierw wygrana 3:0 z Concordią, z której zapamiętamy przede wszystkim fantastyczny strzał Mikołajczaka, kolejny mecz to derby ze Stalą Rzeszów. Stalówka mimo przewagi dopiero w końcówce meczu za sprawą Michała Czarnego wyrównuje stan meczu, warto wspomnieć, że część zasług należy się rzeszowskiemu bramkarzowi, który najpierw zachował się jak amator na boisku, a później skompromitował się jeszcze bardziej nieznajomością przepisów i najnowszych trendów w piłce, tłumacząc na siłę własną nieudolność. Kolejny mecz na własnym boisku to pokaz charakteru i świetnej gry – mimo niesłusznej czerwonej kartki dla Adriana Bartkiewicza, drużyna gromi Świt 4:0 i zbiera zasłużone brawa. Rundę kończymy podobnie jak w zeszłym sezonie – remisujemy 1:1 z Radomiakiem.

STATYSTYKI DRUŻYNOWE

Bilans ogólny: 17 meczów, 29 pkt. - 8 zwycięstw, 5 remisów, 4 porażki, bilans bramkowy 25-15
U siebie:  10 meczów, 23 pkt. - 7 zwycięstw, 2 remisy, 1 porażka, bilans bramkowy 19-4
Na wyjeździe:  7 meczów, 6 pkt. – 1 zwycięstwo, 3 remisy, 3 porażki, bilans bramkowy 6-11

Stal zdobywała/traciła bramki:

I połowa: 9 goli zdobytych/7 goli straconych
0-15 min. – 3 gole zdobyte/3 gole stracone
15-30 min. – 3 gole zdobyte/2 gole stracone
30-45 min. – 3 gole zdobyte/2 gole stracone

II połowa:  13 goli zdobytych/8 goli straconych
45-60 min. – 2 gole zdobyte/0 goli straconych
60-75 min. – 4 gole zdobyte/2 gole stracone
75-90 min. – 7 goli zdobytych/6 goli straconych

W tabeli Stal ma jeszcze uwzględnione +3 gole za walkower z Limanovią.

STATYSTYKI INDYWIDUALNE:

Bramki: 

8 - Wojciech Reiman 
3 - Wojciech Fabianowski, Tomasz Płonka
2 – Michał Czarny
1 - Mateusz Argasiński, Michał Bogacz, Damian Juda, Damian Łanucha, Radosław Mikołajczak, Patryk Tur

Warto wspomnieć także o Pucharze Polski – w tych rozgrywkach bramki zdobywali: 4 – Reiman, 1 – Kantor, Bogacz, Mikołajczak, jedna bramka padła po samobójczym strzale piłkarza Rakowa Soczyńskiego.

Asysty:

3 – Mateusz Argasiński
2 – Damian Łanucha, Mateusz Kantor, Adrian Bartkiewicz, Wojciech Reiman
1 – Sylwester Sikorski, Radosław Mikołajczak, Tomasz Płonka, Wojciech Fabianowski

Statystyka dotycząca asyst jest niekompletna, gdyż nie ustaliłem, kto podawał do Tomasza Płonki przy trzeciej bramce w meczu z Concordią. Jeśli ktoś wie lub na podstawie skrótu meczu jest w stanie ustalić autora tego podania, to proszę o informację w komentarzu. Pozostałe bramki zostały zdobyte bez asysty, choć  warto wspomnieć, że Płonka wywalczył rzut karny, który został na raty wykorzystany przez Reimana – asysty za to przypisać nie sposób, ale zasługa faulowanego jest oczywiście niepodważalna.

Żółte kartki:

9 – Wojciech Reiman
7 – Radosław Mikołajczak
5 – Michał Bogacz
4 – Michał Czarny, Mateusz Kantor, Dawid Komada
3 – Patryk Tur, Tomasz Płonka,  Damian Łanucha
2 – Wojciech Fabianowski
1 – Mateusz Argasiński, Adrian Bartkiewicz, Artur Cebula, Michał Kachniarz

Czerwone kartki:

1 – Michał Czarny, Adrian Bartkiewicz, Damian Łanucha

Minuty spędzone na boisku:

1526 – Michał Czarny
1440 – Tomasz Wietecha, Mateusz Argasiński
1351 – Mateusz Kantor
1350 – Michał Bogacz
1306 – Radosław Mikołajczak
1260 – Wojciech Reiman
1145 – Adrian Bartkiewicz
1057 – Damian Łanucha
1021 – Tomasz Płonka
668 – Wojciech Fabianowski
665 – Patryk Tur
649 – Sylwester Sikorski
407 – Michał Kachniarz
406 – Damian Juda
390 – Dawid Komada
336 – Tomasz Majowicz
180 – Artur Cebula
90 – Dawid Wołoszyn
9 – Artur Kwiatkowski
8 – Marcin Tur

SUBIEKTYWNA OCENA:

Na plus:
1)    Wojciech Reiman i Tomasz Wietecha – w wypadku pierwszego wystarczy rzucić okiem na liczby wymienione powyżej. Co do drugiego, to pamiętam, że wielu kibiców miało mieszane uczucia związane z jego powrotem, jednak okazały się całkowicie bezpodstawne; wiele wspaniałych interwencji, do tego na boisku kapitan pełną gębą. Przy okazji indywidualnych wyróżnień warto wspomnieć także o Mateuszu Argasińskim, który mimo młodego wieku w ciągu rundy stał się ważnym ogniwem zespołu i zgarnął tytuł najlepszego asystenta.

2)    Zaangażowanie i ambicja – to na pewno znak firmowy naszej drużyny, na boisku lała się krew, kości trzeszczały, głowy bandażowano, a Stalówka walczyła nadal. 

3)    Stabilna forma na własnym boisku – gra nie zawsze wyglądała najlepiej, ale liczby nie pozostawiają wątpliwości, że przy ulicy Hutniczej nie ma żartów.

Na minus:
1)    Gra na wyjazdach – tylko jedna wygrana na 7 spotkań, do tego średnia zdobytych goli poniżej bramki na mecz i wrażenie, że z niektórych meczów dało się wyciągnąć więcej. Na pewno ten element musi ulec poprawie, gdyż w rundzie rewanżowej aż 10 spotkań zostanie rozegranych na obcych stadionach.

2)    Przeciętna forma napastników – łącznie 6 goli, 2 asysty i jeden wywalczony rzut karny. Zarówno Tomasz Płonka jak i Wojciech Fabianowski mają pewne usprawiedliwienia (przeskok do wyższej ligi czy też problemy zdrowotne), jednak nikt nie ukrywa, że oczekujemy więcej w przyszłej rundzie. 

3)    Porażka z Siarką – derby swoją drogą, jednak bardziej chodzi o to, żeby nie odbiło się to czkawką na zakończenie sezonu.

EPILOG

Odbędzie się on już w najbliższą niedzielę w Limanowej, gdzie Stal rozegra ostatnie spotkanie w tym roku. Będzie to pierwsza kolejka rundy wiosennej rozegrana awansem, przy okazji zachęcamy wszystkich kibiców Stali aby udali się na ten mecz. Dla kibiców będzie to znakomita okazja, aby podziękować piłkarzom za bardzo dobrą postawę w tym sezonie, a także natchnąć ich do ciężkiej pracy w przerwie zimowej.  Dla piłkarzy będzie to świetna okazja do podreperowania bilansu w meczach wyjazdowych. 

Statystyki: 90minut.pl/własne

źródło: własne
  • Spotkania
  • Terminarz
  • Tabela
  • Strzelcy
  • Transfery
Następny mecz: II liga - 15. kolejka
Herb Znicz Pruszków Znicz Pruszków
VS
Herb Stal Stalowa Wola Stal Stalowa Wola
Data spotkania: 18 października 2018, g. 19:00
Ostatni mecz: II liga - 14. kolejka
Herb Stal Stalowa Wola Stal Stalowa Wola
4:0
Herb Rozwój Katowice Rozwój Katowice
Data spotkania: 13 października 2018, g. 15:50 w Boguchwale
» Publicystyka
Dodał: admin Dnia: 2015-04-19r.

Jeszcze niedawno klub był na skraju upadłości, ale mimo problemów nie spadł niżej niż trzecia klasa rozgrywkowa. Dziś posiada jeden z najniższych budżetów w lidze, a mimo to przewodzi stawce II-ligowców. » czytaj dalej

Dodał: admin Dnia: 2014-06-17r.

Subiektywno-statystyczne podsumowanie sezonu 2013/2014 okiem redakcji stalstalowawola.pl » czytaj dalej

Dodał: admin Dnia: 2014-05-26r.

Żar lał się z nieba, powietrze nad rozgrzaną murawą musiało parzyć jak przy hutniczym piecu, razem z piłkarzami pociliśmy się także my, kibice. » czytaj dalej

stat4u
news