StalStalowaWola.pl Aktualności
Młodzieżowcy szturmują II ligę
Napisał: doktor. Dnia 2018-08-20r 22:02

W czwartej kolejce rozgrywek II ligi w Siarce Tarnobrzeg i Ruchu Chorzów wystąpiło siedmiu młodzieżowców, w Rozwoju Katowice zagrało czterech nastolatków, w tym 15-letni Bartosz Baranowicz, a Stal Stalowa Wola wystawiła skład ze średnią wieku zaledwie 22,7. Czy to czas, w którym młodzieżowcy zaczną stanowić o siłach zespołów na drugoligowym froncie?

W zespołach ekstraklasy w ten sam weekend zespołach zagrało w sumie 15 młodzieżowców, czyli zawodników urodzonych w 1998 roku i później. Sprawdziliśmy jak to wyglądało w II lidze. W niej wystąpiło aż 72 młodych piłkarzy, czyli prawie 30 procent składów! Oczywiście, trenerzy w II lidze wystawiają młodzieżowców, bo takie są przepisy. Przez 90 minut na boisku musi przebywać bowiem dwóch piłkarzy o takim statusie. To sprawia, że przy konstruowaniu kadry, trzeba pamiętać, by młodzieżowców na odpowiednim poziomie było co najmniej sześciu, a w wielu zespołach jest ich ponad dziesięciu.

"Przepis nakazujący wystawiać młodzieżowców jest dobry. Mamy wielu młodych piłkarzy odpowiednich na poziom II ligi. Jeśli są odpowiednio przygotowani, to można ich spokojnie, ale też ostrożnie wprowadzać. Po znalezieniu takiego zawodnika, proces wprowadzania go do pierwszego zespołu powinien trwać około pół roku. W akademiach, szkółkach piłkarskich, w rezerwach klubów ekstraklasy nie brakuje takich talentów" – uważa Krzysztof Łętocha, trener Stali Stalowa Wola.

"Drugi powód stawiania na młodzież to pieniądze z projektu Pro Junior System. Dla drużyn ekstraklasy nie są takim magnesem, bo w skali ich budżetów nie są ważnym punktem. Tam ważny jest wynik. Na naszym poziomie każdy liczy, że w ten sposób wspomoże finanse klubu" – zauważa.

Tak więc przepisy to jedno, ale zespoły II ligi do wprowadzania młodzieżowców motywuje przede wszystkim właśnie PJS. PZPN nagradza kluby za odważną grę i dawanie szansy młodzieży. W II lidze do podziału są 4 mln zł. Ranking powstaje na podstawie punktów. Sumuje się liczbę minut rozegranych przez młodzieżowca, a w przypadku gdy jest on też wychowankiem klubu (spędził w nim co najmniej 36 miesięcy pomiędzy 15. a 21. rokiem życia) są podwajane. "Przez ostatnie pół roku pracowałem w ROW 1964 Rybnik i potwierdziło się, jakie korzyści płyną z dawania szansy młodzieży. Było co prawda zagrożenie degradacją, ale udało się zespół utrzymać, a w klasyfikacji Pro Junior System zajęliśmy trzecie miejsce. Za to dostaliśmy aż 700 tys. zł. Bez takich pieniędzy trudno byłoby utrzymać klub" – przyznaje Marek Koniarek, który w poprzednim sezonie jesienią prowadził Rozwój Katowice, a wiosną ROW 1964 Rybnik. Teraz znów jest w klubie z Katowic. "W Rozwoju nadal stosujemy tę politykę. Już w poprzednim sezonie regularnie grało po pięciu, sześciu, a czasem nawet siedmiu młodzieżowców. To zaowocowało wygraniem Pro Junior System. To poważny zastrzyk gotówki, bo 1,1 mln zł dla takiego klubu jak Rozwój to bardzo poważna pozycja w budżecie" – potwierdza szkoleniowiec.

II-ligowe kluby sięgają po młodych piłkarzy także dlatego, że są po prostu tańsi. A zawodnicy, którzy kończą wiek juniora liczą, że z tego poziomu rozgrywek uda im się wybić wyżej. W ostatniej kolejce siedmiu młodzieżowców zagrało w Ruchu Chorzów i Siarce Tarnobrzeg. Na drugim biegunie był Znicz Pruszków z dwoma piłkarzami poniżej 20 lat. To sprawiło też, że ten zespół wystawił najstarszy skład w II lidze ze średnią wieku prawie 28. Trzech zagrało w Radomiaku, Widzewie, Błękitnych Stargard, Elanie Toruń i Stali Stalowa Wola. "Starsi piłkarze nie zawsze są gwarancją dobrej gry. Stawiam na młodych, ale wiem, że nie mogą występować non stop w każdym spotkaniu po 90 minut. Trzeba to robić z głową i patrzeć też, kto będzie rywalem" – podkreśla trener Koniarek. "W II lidze odważniej kluby sięgają po młodzież, ale nie wszystkie. Część chce przede wszystkim osiągnąć wynik, jak np. Widzew czy Radomiak. To bogate kluby i dla nich najważniejszy jest awans, a nie myślenie o pieniądzach z Pro Junior System. Z kolei Ruch, choć to wielki klub z tradycjami, nie ma pieniędzy. Jest na krawędzi przetrwania i chcąc czy nie chcąc, nie stać go na innych zawodników" – twierdzi.

Choć w Stali Stalowa Wola zagrało tylko trzech młodzieżowców, trener Łętocha wystawił najmłodszy skład – ze średnią wieku 22,7. I taką młodzieżą pokonał aż 3:0 Widzew. "Nie mam w kadrze piłkarzy powyżej 30 lat, najstarszy zawodnik ma 28. Do każdego meczu przygotowujemy się bardzo solidnie taktycznie i mentalnie. Z Widzewem wszystko zadziałało niemal idealnie i chciałbym, by w każdym spotkaniu tak było, ale wiem też, że to niemożliwe" – uważa trener Łętocha.

Szkoleniowiec Stali rozumie kluby, które postawiły na Pro Junior System, by w ten sposób zarabiać. Uważa jednak, że są spore zagrożenia takiej polityki. "Nie powinno się premii z Pro Junior System traktować jako podstawy budżetu. To mogą być dodatkowe pieniądze, która drużyna wypracuje. W poprzednim sezonie kilka klubów postawiło na ten system i nie wszystkie wyszły na tym dobrze, jak np. Legionovia, która spadła z ligi, a Rozwój i ROW do końca broniły się przed degradacją" – zauważa Łętocha. "Oczywiście chwała dla trenerów, którzy mają odwagę tak wprowadzać młodzieżowców, ale powinni pamiętać, że ci piłkarze muszą też być przygotowani do seniorskiej piłki pod względem sportowym. Młody piłkarz w jednym meczu zaskoczy pozytywne, ale w drugim negatywnie" – zauważa.

Spośród młodzieżowców, którzy zagrali w czwartej kolejce, szkoleniowcy dali szansę 16 zawodnikom urodzonym w 2000 roku i późnej, czyli zwykle jeszcze niepełnoletnim. Najodważniej nastolatków wprowadza trener Koniarek w Rozwoju. Wśród jego wybrańców byli 15-letni Bartosz Baranowicz, dwa lata starsi Kajetan Kunka i Bartosz Marchewka, a także 18-letni Daniel Kaletka. "Baranowicz to ogromny talent. Po Arku Miliku to kolejny chłopak z Rozwoju, który może zrobić wielką karierę. On zaczyna wcześniej grać w seniorach niż to było w przypadku Arka. Gdyby nie nadawał się do gry z dorosłymi, to byśmy go nie wpuścili na boisko. A ktoś z zewnątrz oglądający mecz Rozwoju, nie powiedziałby, że on ma dopiero 15 lat" – zaznacza Koniarek. "Z kolei Marchewka to już uznany talent, ale od pewnego momentu nie może zrobić mocnego kroku do przodu. Trochę się zatrzymał, ale może to taki okres. On na pewno może grać dużo wyżej" – dodaje.

źródło: laczynaspilka.pl / Robert Cisek
  • Spotkania
  • Terminarz
  • Tabela
  • Strzelcy
  • Transfery
Następny mecz: II liga - 20. kolejka
Herb Stal Stalowa Wola Stal Stalowa Wola
VS
Herb Elana Toruń Elana Toruń
Data spotkania: 24 listopada 2018, g. 13:00 w Boguchwale
Ostatni mecz: II liga - 19. kolejka
Herb Resovia Resovia
1:0
Herb Stal Stalowa Wola Stal Stalowa Wola
Data spotkania: 17 listopada 2018, g. 13:00
» Publicystyka
Dodał: admin Dnia: 2015-04-19r.

Jeszcze niedawno klub był na skraju upadłości, ale mimo problemów nie spadł niżej niż trzecia klasa rozgrywkowa. Dziś posiada jeden z najniższych budżetów w lidze, a mimo to przewodzi stawce II-ligowców. » czytaj dalej

Dodał: admin Dnia: 2014-06-17r.

Subiektywno-statystyczne podsumowanie sezonu 2013/2014 okiem redakcji stalstalowawola.pl » czytaj dalej

Dodał: admin Dnia: 2014-05-26r.

Żar lał się z nieba, powietrze nad rozgrzaną murawą musiało parzyć jak przy hutniczym piecu, razem z piłkarzami pociliśmy się także my, kibice. » czytaj dalej

stat4u
news