StalStalowaWola.pl Aktualności
Współpraca ojca z synem
Napisał: doktor. Dnia 2018-05-31r 18:05

Od 18 kwietnia Stal Stalowa Wola w rozgrywkach II ligi zdobyła aż 17 punktów i jest blisko utrzymania.

Spora w tym zasługa Sebastiana Łętochy, który jako zmiennik w drużynie prowadzonej przez ojca Krzysztofa zdobył pięć bramek, a ostatnio zaliczył hat-tricka. "Ojciec jest bardzo surowy wobec mnie" – przyznaje napastnik. "Ale za te trzy gole będzie nagroda" – zapowiada trener.

W połowie kwietnia Stal była w strefie spadkowej. Od tej pory przegrała tylko jedno spotkanie, dwa zremisowała, a pięć wygrała. Dzięki temu uciekła ze strefy spadkowej i jest już niemal pewna utrzymania. Spora w tym zasługa Sebastiana Łętochy. Gdy wchodził na boisko jako zmiennik i strzelał gole, Stal zdobywała punkty. Tak było w meczu z Radomiakiem, w którym zdobył bramkę na wagę remisu (2:2). Tak było w spotkaniu z ŁKS – w Łodzi strzelił zwycięskiego gola w 87 minucie. Najlepszy występ zanotował w ostatniej kolejce. W ciągu 12 minut zaliczył hat-tricka, a Stal pokonała jednego z rywali w walce o utrzymanie, ROW Rybnik, 4:0.

Sebastian Łętocha częściej w zespole swojego ojca jest rezerwowym – 13 razy wchodził z ławki na 24 występy. Bramki (w sumie sześć w tym sezonie) zdobył tylko jako zmiennik. "Czasem jest łatwo prowadzić syna, a czasem trudno. Jak to w życiu. O tym, czy zagra, najczęściej decyduję na podstawie dyspozycji ostatnich dni. To zwykle zależy od planu na mecz, przeciwnika, jakich piłkarzy potrzebuję do realizacji taktyki" – wyjaśnia trener Krzysztof Łętocha. "W ostatniej kolejce to było dla nas niezwykle ważne spotkanie. Potrzebowaliśmy punktów, by oddalić się od strefy spadkowej. Było 1:0, gdy wpuściłem syna. Pięknie mi się odpłacił, już w kilku spotkaniach ratował nam skórę. Wchodził jako rezerwowy i strzelał ważne gole" – przyznaje.

"Wchodzę na boisko, robię to co do mnie należy i chyba wywiązuję się z zadania. Daję radość nie tylko sobie, tacie, ale całej drużynie i kibicom. Hat-trick z ROW? Pomogły mi dwie czerwone kartki dla rywali. Zrobiło się więcej miejsca na boisku i trzy razy byłem sam na sam. Za każdy razem uderzyłem inaczej i się udało. Trzeba trochę cierpliwości, by zwieść bramkarza" – tłumaczy Sebastian Łętocha.

Obaj przyznają, że zdarzają się nieprzychylne komentarze typu: „Gra, bo ojciec go faworyzuje”. Nie przejmują się tym. "Jeśli wynik się dobrze układa, to wszyscy są pozytywnie nastawiani i chwalą, kiedy wpuszczam Sebastiana" – mówi trener Stali. "To nie jest wcale takie zawsze łatwe i przyjemne, bo zdarzają się nieprzychylne komentarze. Jednak podchodzę profesjonalnie i nie zważam na takie sprawy. Nie jestem pierwszym synem, który gra u ojca-trenera. Jeżeli nie widzi mnie w składzie i sadza na ławce, nie mam z tym żadnego problemu. A jak mnie wystawi, to staram się pokazać, że miał rację" – dodaje napastnik Stali.

Sebastian Łętocha przyznaje, że ojciec jest bardzo krytyczny wobec niego. Rzadko chwali, raczej wytyka błędy. "Jest bardzo surowy wobec mnie. Najczęściej słyszę: „Stać cię na więcej” lub „Możesz grać lepiej”. Nie zniechęca mnie to, ale motywuje. Co powiedział po hat-tricku? Dobrze, że mnie wpuścił i fajnie, że strzeliłem trzy gole. Radość była raczej stonowana" – przyznaje Sebastian Łętocha. "W duchu na pewno się cieszył. Kiedyś grałem w Stali Mielec, a tata prowadził Stal Rzeszów. Strzeliłem dwie bramki i wygraliśmy 4:1. Wtedy usłyszałem, że zagrałem super" – dodaje.

Trener Łętocha przyznaje, że jest krytyczny wobec syna i nie szczędzi mu uwag. Zapowiada jednak, że czeka na syna nagroda w najbliższym meczu. "Mamy kiedy pogadać, bo jeździmy razem z Mielca do Stalowej Woli na treningi. Myślę, że wyciąga wnioski z tego, co mu mówię. Nie zawsze pasuje do mojej koncepcji i dlatego zaczyna na ławce. Ale są mecze, w których uważam, że napastnik o jego cechach jest mi potrzebny od początku. Nie, syn nie prosi mnie, bym go wpuścił od pierwszej minuty" – śmieje się szkoleniowiec. "Poza tym staram się stawiać od pierwszej minuty na tych napastników, którzy w poprzednim meczu strzelili gole. I tak było z ROW. Przeciwko Legionovii gole zdobyli Trubeha i Gębalski, więc zagrali od początku. Wszedł Sebastian, strzelił trzy gole, więc w najbliższej kolejce wyjdzie od pierwszej minuty. To będzie nagroda dla syna" – zapowiada.

źródło: laczynaspilka.pl
  • Spotkania
  • Tabela
  • Strzelcy
  • Kontuzje
  • Transfery
Następny mecz: II liga - 34. kolejka
Herb Stal Stalowa Wola Stal Stalowa Wola
2:0
Herb MKS Kluczbork MKS Kluczbork
Data spotkania: 2 czerwca, 17:00 w Boguchwale
Ostatni mecz: II liga - 33. kolejka
Herb Gwardia Koszalin Gwardia Koszalin
3:3
Herb Stal Stalowa Wola Stal Stalowa Wola
Data spotkania: 26 maja, 17:00
» Publicystyka
Dodał: admin Dnia: 2015-04-19r.

Jeszcze niedawno klub był na skraju upadłości, ale mimo problemów nie spadł niżej niż trzecia klasa rozgrywkowa. Dziś posiada jeden z najniższych budżetów w lidze, a mimo to przewodzi stawce II-ligowców. » czytaj dalej

Dodał: admin Dnia: 2014-06-17r.

Subiektywno-statystyczne podsumowanie sezonu 2013/2014 okiem redakcji stalstalowawola.pl » czytaj dalej

Dodał: admin Dnia: 2014-05-26r.

Żar lał się z nieba, powietrze nad rozgrzaną murawą musiało parzyć jak przy hutniczym piecu, razem z piłkarzami pociliśmy się także my, kibice. » czytaj dalej

stat4u Fassadenreinigung Düsseldorf Graffitientfernung Düsseldorf Industriereinigung Düsseldorf Büroreinigung Düsseldorf Treppenhausreinigung Düsseldorf Glasreinigung Düsseldorf
news